Strona dla działu zakupów wygląda inaczej niż dla klienta z osiedla
Kupujący w firmie przemysłowej porównuje dostawców według kryteriów, które musi umieć obronić przed przełożonym: zakres, certyfikaty, moce przerobowe, referencje, warunki płatności. Taka strona może być dłuższa i bardziej techniczna, bo czyta ją ktoś, kto ma to w obowiązkach służbowych i wróci do niej drugi raz. Klient prywatny szukający usługi na osiedlu jest przeciwieństwem: decyduje w kilkadziesiąt sekund, na telefonie, często w ruchu, i nie przeczyta drugiego akapitu, jeżeli pierwszy go nie przekona. Napisanie jednej strony dla obu naraz kończy się tekstem za długim dla jednego i za płytkim dla drugiego. Jeżeli firma faktycznie obsługuje obie grupy, robimy dwie ścieżki, nie jeden kompromis.