Czego nauczyła nas strona salonu kosmetologicznego
Przy Beauty Bellagio najwięcej zmieniło ustawienie kolejności: najpierw czytelne, co salon robi i dla kogo, potem dowód w postaci zdjęć wnętrza i zespołu, a dopiero na końcu pełny cennik. Odwrotna kolejność, z cennikiem na górze, wydaje się uczciwa, ale każe podejmować decyzję cenową, zanim ktokolwiek zdążył wytłumaczyć, za co się płaci. Druga rzecz to zdjęcia: w branży, w której klient wybiera miejsce i osobę, zdjęcia własne robią więcej niż jakikolwiek zabieg projektowy, a fotografia z banku potrafi zaszkodzić, bo wygląda jak każdy inny salon. Trzecia to wersja mobilna, przez którą przechodzi zdecydowana większość odwiedzin i którą trzeba projektować pierwszą, a nie zwężać do niej desktop.
